Przedstawiam ciekawy artykuł Zbigniewa Wytrążka zamieszczony w wydawnictwie samorządowym "Nasz Region Warmińsko-Mazurski", nr 10 z września 2000 r. przedstawiający niektóre z aspektów działania MASURENTEAM, firmy turystycznej organizującej spływy na kanu na Krutyni, Czarnej Hańczy i nie tylko. W oryginalnej treści wprowadzIłem niewielkie skróty. Dziękuję autorowi tekstu i autorowi zdjęć - Zbyszkowi Piekarczykowi (prawa autorskie zastrzeżone).

W tanecznym rytmie

Nobilituje i uszlachetnia. Tak twierdzi Zbigniew Piekarczyk, od kilku lat propagator i organizator wędrówek canoe, 2-osobowymi łodziami, których historia o czym być może niewielu wie sięga tysięcy lat. "Kanu, czy z angielska pisane canoe kojarzone jest najczęściej z łódkami Indian Ameryki Północnej, budowanymi z kory brzozowej. Służyły myśliwym i rybakom, a później, gdy pojawił się biały człowiek traperom, handlarzom futer i eksploratorom. Kanu, to zarówno małe łódki, mieszczące jednego myśliwego czy rybaka, jak również kilkudziesięcioosobowe czółna zdolne do podróży przez oceany. Dzisiaj kanu wykorzystywane jest głównie w sporcie i turystyce" pisze we wstępie do niedawno wydanej książki o kanu Andrzej Sałaciak.